Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczki w terenie

Dystans całkowity:1423.10 km (w terenie 974.00 km; 68.44%)
Czas w ruchu:70:59
Średnia prędkość:20.05 km/h
Liczba aktywności:27
Średnio na aktywność:52.71 km i 2h 37m
Więcej statystyk

Rowerowo spędzony dzień!!

Czwartek, 5 kwietnia 2007 · Komentarze(0)
Rowerowo spędzony dzień!! Rankiem oczywiście do pracy, ale nie jak zwykle ulcami lecz na około wałami z dala od samochodów!! Powrót tą samą traską a po obiedzie jazda gdzie oczy poniosą!!

To na trasie na "Jezioro Bajkał" Rower dziewczyny, ja na swój dopiero po świętach wsiąde (mam nadzieje). Dzisiaj wiatr czasami mocno utrudniał wędrówke.

Fala na Odrze prawie jak na morzu :) a w drodze powrotnej trafiła mi się pierwsza guma, Wrocław ulica Krakowska.


Traska: Gajowa-Obornicka(poranny dojazd do

Piątek, 30 marca 2007 · Komentarze(2)
Traska: Gajowa-Obornicka(poranny dojazd do pracy)-Lasy za Rędzinem i Świniarami-wały od mostu Milenijnego do kładki zwierzynieckiej-Gajowa!
Dzisiaj po pracy zamiast do domu to ja na rower! Bez jedzenia, picia, butów spd i pampersa i na dodatek nie na swoim rowerze (ciągle jeżdze na dziewczyny) przejechałem 60 km, chyba wystarczy na dzisiaj??? :)

Rankiem tradycyjnie do pracy,

Czwartek, 15 marca 2007 · Komentarze(0)
Rankiem tradycyjnie do pracy, około południa szef oznajmił że od 13 do 18 mamy wolne bo transport się opóżnia, więc na rower i z Targpiastu prosto na Rędzin aż do zlewiska Widawy z Odrą, z tamtąd wzdłuż rzeki do kładki Zwieżynieckiej , tu na drugą strone i do domku na obiad. Potem traską wzdłuż odry za zoo i olimpijskim spowrotem do mostu Trzebnickiego a dalej na Obornicką na 2 godzinki do pracy. Z pracy do domku już normalną drogą przez plac Bema, Dominikański, dworzec Główny na Gajową i kolacje.

Czyżby już wiosna??? Pogoda dzisiaj

Poniedziałek, 12 marca 2007 · Komentarze(0)
Czyżby już wiosna??? Pogoda dzisiaj była wspaniała!!! Szkoda że musze pracować...
Rankiem tradycyjnie trasa Gajowa-Obornicka ale tuż po zakończeniu pracy (16) skierowałem się prosto na Rędzin, ul.Ćwiczebną na Osobowice a z tamtąd wałami i lasami do Widawy (zaliczając oczywiście górke Osobowicką). Z powrotem do miasta wałami mijając kolejno mosty Milenijny, Osobowicki, Trzebnicki, Warszawski, Jagieloński, Swojczycki, Bartoszowicki do kładki Zwierzynieckij którą na drugą strone i ul. Międzyrzecką, Na Niskich Łąkach, Krakowską, Armi Krajowej, Kamienną do celu ul.Gajowa-Home Sweet Home. To tyle na dzisiaj!

Jednak udało mi się pojeździć!

Niedziela, 11 lutego 2007 · Komentarze(2)
Jednak udało mi się pojeździć! Pogoda w miare dopisała, liczyłem po mrożnym ranku na niższą temperature, ale roztopy bardzo urozmaiciły mi jazde :)
Tradycyjnie jak co dzień dom-praca-dom a zaraz po pracy szybko się przebrałem i na rower!
Postanowiłem skierować się po raz kolejny w stronę lasów za Rędzinem. Mam w miare blisko i nie musze się przez miasto pchać. Snieg na drodze, prześwitujące gdzieniegdzie błotko, wielu spacerowiczów oraz kilku bikerów (nie spotkałem ich ale ślady widziałem) tak było do osobowickiej górki. Dalej już raczej spokojniej, dojechałem do Zapory Rędzińskiej na odrze

Trzasłem fotke i dalej w droge do Lasów Rędzińskich tam znowu kilku pieszych i ślady rowerów, jeden towarzyszył mi dość długo (prowadził aż na wał za Świniarami).

Na trasie dalej się zdarzały powalone drzewa które trzeba omijać lasem,

po drugiej stronie Odry majestatycznie wznosiła się góra śmieci

i tak dotarłem przez lasek do Widawy, chwilka na odpoczynek i w droge!

Jechałem wzdłuż rzeczki i oto jaki spotkałem widok :)

Dotarłem w końcu na wał przeciw powodziowy, ciężko się tam jechało strasznie wiało,przeprawiłem się mostem kolejowym na drugą strone Widawy i pdążyłem drogą wiodącą przez las a tam istny hard core!!! Śnieg, Kałuże, Koleiny i wszędzie błoto. Przejechałem tamtędy może ze 2 km z średnią prędkością może 8km/h co chwile się potpierając i stając nogami w błocie. droga wyglądała tak:

a mój rowerek po przejechaniu tego odcinka tak

Szczególną uwage prosze zwrócić na kasete :), potem jakimś nasypem wzdłuż betonowego muru jednostki wojskowej z powrotem do mostu na Widawie

a z tamtąd tym samym szlakiem co wcześniej do domu odpoczywać i czyścić rowerek. W ramach ciekawostki zapodaje fotkę na której widać ile śniegu zgromadziło się na przedniej piaście :)

To tyle na dzisiaj, pozdrawiam Chaozz!!

Dzisiaj tradycyjnie do pracy

Niedziela, 4 lutego 2007 · Komentarze(3)
Dzisiaj tradycyjnie do pracy i z powrotem a póżniej razem z moją Panią wybraliśmy się na leśno-błotną wycieczke. Gdy chciałem uwiecznić moją rowerową piękność to w apaaracie niespodziewanie pojawił się komunikat Bateria wyczerpana. Trudno, ale mam inne jej zdjęcie to zapodaje! Dane samej wycieczki: 25km w czasie1:47:41


Dom-praca, praca-dom czyli standart

Piątek, 2 lutego 2007 · Komentarze(2)
Dom-praca, praca-dom czyli standart 7,4 km w 22 min

Dzisiaj po pracy wyskoczyłem na rowerek. Jako że nie miałem zbytnio czasu (po 15 już było) pojechałem wałem od mostu Milenijnego w stronę Osobowic na górke i dalej do lasu Rędzińskiego. Ogólnie spoko tylko dużo powalonych drzew tarasuje drogę i poczas powrotu dopadł mnie lekki deszczyk no i już było zupełnie ciemno...
oto fotodokumentacja...

Takie przeszkody to była codzienność szczególnie w lsaku Osobowickim

To zjazd z górki, niestety trzeba sprowadzać...

no coments...:)

No i cel wyprawy: zlewisko Odry i Widawy
Jako że dzisiaj troszke pojeżdziłem to nie dopisuje zaległych km z zeszłego miesiąca.
He he jeśli chodzi o przyrode to jeszcze to dorzuce!