Wpisy archiwalne w miesiącu

Luty, 2007

Dystans całkowity:479.22 km (w terenie 105.00 km; 21.91%)
Czas w ruchu:26:46
Średnia prędkość:17.90 km/h
Liczba aktywności:27
Średnio na aktywność:17.75 km i 0h 59m
Więcej statystyk

Prawie mi się udało dsiasiaj

Środa, 7 lutego 2007 · Komentarze(1)
Prawie mi się udało dsiasiaj troszkę popedałować, tradycyjnie dom-praca-dom a potem szybko wskoczyłem na rower i zamieżałem dojechać do kładki za zoo po wałach,(za stadionem olimpijskim, zobaczyć co na kilimandżaro słychać) ale tuż za mostem Warszawskim dostałem telefon z pracy i musiałem zawrócić. Doszła tylko poraz kolejny trasa dom-praca-dom. trudno, może jutro!

Powtórka z wczoraj. Musiałem

Wtorek, 6 lutego 2007 · Komentarze(2)
Powtórka z wczoraj. Musiałem dzisiaj zostać troszke dłużej w pracy (17.30). A miałem zaplanowane 30 km ale trudno, jutro też raczej tylko dom-praca-dom.

Dzisiaj tradycyjnie do pracy

Niedziela, 4 lutego 2007 · Komentarze(3)
Dzisiaj tradycyjnie do pracy i z powrotem a póżniej razem z moją Panią wybraliśmy się na leśno-błotną wycieczke. Gdy chciałem uwiecznić moją rowerową piękność to w apaaracie niespodziewanie pojawił się komunikat Bateria wyczerpana. Trudno, ale mam inne jej zdjęcie to zapodaje! Dane samej wycieczki: 25km w czasie1:47:41


Niestety dzisiaj nie udało

Sobota, 3 lutego 2007 · Komentarze(0)
Niestety dzisiaj nie udało mi się wyskoczyć na rowerek. Była tylko praca i to 2 razy bo awaryjnie musiałem się stawić w robocie wieczorem. trudno ale jutro Niedziela ( też niestety pracuje ale tylko do 12 )

Dom-praca, praca-dom czyli standart

Piątek, 2 lutego 2007 · Komentarze(2)
Dom-praca, praca-dom czyli standart 7,4 km w 22 min

Dzisiaj po pracy wyskoczyłem na rowerek. Jako że nie miałem zbytnio czasu (po 15 już było) pojechałem wałem od mostu Milenijnego w stronę Osobowic na górke i dalej do lasu Rędzińskiego. Ogólnie spoko tylko dużo powalonych drzew tarasuje drogę i poczas powrotu dopadł mnie lekki deszczyk no i już było zupełnie ciemno...
oto fotodokumentacja...

Takie przeszkody to była codzienność szczególnie w lsaku Osobowickim

To zjazd z górki, niestety trzeba sprowadzać...

no coments...:)

No i cel wyprawy: zlewisko Odry i Widawy
Jako że dzisiaj troszke pojeżdziłem to nie dopisuje zaległych km z zeszłego miesiąca.
He he jeśli chodzi o przyrode to jeszcze to dorzuce!

Dzisiaj dom (ulica Chorwacka)

Czwartek, 1 lutego 2007 · Komentarze(2)
Dzisiaj dom (ulica Chorwacka) praca(obornicka targpiast) 2,5 km powrót i przejażdżka wałem do mostu warszawskiego i z powrotem na chorwacką. Łącznie 12,380, średnia 18,1 czas 40,1 min


A to ja podczas letniej wycieczki na Ślęże