Ten dzień nie zapowiadał

Poniedziałek, 30 kwietnia 2007 · Komentarze(2)
Ten dzień nie zapowiadał się tak okazale :) Rankiem okrężną trasą do pracy-tradycyjnie. Ale dokładnie o 15 postanowiłem zjeść coś szybkiego i ruszyć prosto z Obornickiej w dłuższą drogę. Zakupiłem batony i wode i skierowałem się do Szewc, potem od Urazu gdzie opuściłem szose i wjechałem w las. Jeżdziłem sobie po tym lasku nie wiedząc dokładnie gdzie jestem, pokonując różne podjazdy, zjazdy koleiniaste i piaskowe drogi, wystające korzenie i zwisające gałęzie drzew. Przeciełem dwa razy szose aż w końcy jadąc tuż obok torów kolejowych (bardzo fajna traska) dotarłem prawdopodobnie do Obornik Śląskich. Chwilke jecgałem jakimś osiedlem domków jednorodzinnych i znowu skręciłem w las. Po jakimś czasie dojechałem do Morzęcina, później przez las od Wilkowa z tamtąd ulicą do Siemianic potem polami do Kuraszkowa (wszystkie te miejcsowości odwiedzałem poraz pierwszy i nie wiedziałem nawet gdzie jestem :))Z kuraszkowa polną drogą dojechałem do Wilczyna i wtedy złapałem azymut do domu, przez lasy oczywiście do Ozorowic gdzie wróciłem na szose do Szewc i potem Wrocław. Ocztwiście wałowo okrężną drogą na Gajową. Podczas powrotu zdażyła mi się jeszcze awaria: lewy pedał mi się zatarł, z 30 min zajeło mi go odkręcenie i doprowadzenie do użytku... Już zmieżchało jak docierałem do domu.
Pare fotek z dzisiaj!


Można powiedzieć że Scalicja została przetestowana :)

Komentarze (2)

Ładne, ładne.

siwiutki 23:19 poniedziałek, 30 kwietnia 2007

Te trzy ostatnie fotki są naprawde piękne...aż chce się jeździć :) I 117km to już taki poważny dystans, pogratulować :)

Pozdrawiam,
Piotrek :)

De5troy3r 21:32 poniedziałek, 30 kwietnia 2007
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa stkim

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]