Prawie mi się udało dsiasiaj

Środa, 7 lutego 2007 · Komentarze(1)
Prawie mi się udało dsiasiaj troszkę popedałować, tradycyjnie dom-praca-dom a potem szybko wskoczyłem na rower i zamieżałem dojechać do kładki za zoo po wałach,(za stadionem olimpijskim, zobaczyć co na kilimandżaro słychać) ale tuż za mostem Warszawskim dostałem telefon z pracy i musiałem zawrócić. Doszła tylko poraz kolejny trasa dom-praca-dom. trudno, może jutro!

Komentarze (1)

Niedawno byłem pod Kilimandżaro. Cisza tam i spokój. Po drugie w pobliżu budują osiedle mieszkaniowe dla bogatych, ;) oraz scieżkę rowerową i drogę poniżej wału (od Mostów Jagiellońskich do Mostu Swojczyckiego). Teren jest więc mocno zdezelowany przez różnego rodzaju maszyny budowlano-drogowe oraz samochody ciężarowe. Szcególnie jest tam kiepsko, kiedy jest mokro. Chłopaków zjeżdżających z górki nie widziałem.
Pozdrawiam - Czesiek

czesiek 19:54 środa, 7 lutego 2007
Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa nages

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]