Prawie mi się udało dsiasiaj
Środa, 7 lutego 2007
· Komentarze(1)
Kategoria Dojazdy do pracy
Prawie mi się udało dsiasiaj troszkę popedałować, tradycyjnie dom-praca-dom a potem szybko wskoczyłem na rower i zamieżałem dojechać do kładki za zoo po wałach,(za stadionem olimpijskim, zobaczyć co na kilimandżaro słychać) ale tuż za mostem Warszawskim dostałem telefon z pracy i musiałem zawrócić. Doszła tylko poraz kolejny trasa dom-praca-dom. trudno, może jutro!

